na stronie: 20 50 100
brak zdjęcia

Witam,

A więc mam taki problem... mam 18 lat, w sumie to już prawie 19. Od zawsze byłam raczej nerwową osobą, ale były tego granice. Natomiast już od jakiegoś dłuższego czasu (tak mniej więcej od około roku) nie mogę już sobie dac rady z samą sobą. Wszystko, ale to dosłownie WSZYSTKO mnie denerwuje, stałam się strasznie wybuchowa, jak bardziej się zdenerwuje od razu płaczę i jest to do nie opanowania, towarzyszą mi przy tym : zmęczenie, nic mi się nie chce robić , mam niechęć do wszystkiego i wszystkich , najchętniej to bym ciagle spała ... przez moje zachowanie ciagle dochodzi do klotni miedzy mna a rodzicami, ostatnio nawet poklocilam się dość porządnie z chłopakiem , bo mnie zdenerwowal i na niego wybuchłam , jest mi z tym cholernie zle ale jak bym tylko nie starala się tego kontrolować to nie udaje mi się. Ponadto z tego, co zauwazylam chyba jestem dosyć pesymistycznie nastawiona do wszystkiego, co dotyczy mnie. W szkole z góry zakładam ze cos mi się nie uda, z chłopakiem jestem od niedawna i od początku zakładam ze nie do końca szczere sa jego intencje i tak jest prawie ze wszystkim. Mam niską samoocenę to dodatkowo mnie dołuje. Mam jeszcze jeden problem, nie potrafie się otworzyć przed drugą osobą i powiedzieć wprost co czuje, jakie mam oczekiwania itp. to wszystko dusze w sobie i chyba to tez mnie dodatkowo przytłacza...

Nie wiem już co mam robić , myslalam żeby udac się do jakiegoś psychiatry? Kupowalam w aptece rozne tabletki na uspokojenie, ale wszystkie wywolywaly u mnie senność, ale w ogole mnie nie uspakajały ;/
Myslicie ze psychiatra moglby mi przepisac cos lepszego? Może sa jakies terapie? Kompletnie się w tym nie orientuje... licze na waszą pomoc.

brak zdjęcia

nie, nie przyjmuje hormonów
a psycholog to chyba bardziej na zasadzie 'rozmowy' z pacjentem się wszystko odbywa, prawda?

brak zdjęcia

Również psycholog może Ci doradzić jakąś terapię; póki można rozwiązać jakiś problem bez użycia leków - warto próbować. Wybierz się do psychologa, może on sam wyśle Cię po rozpoznaniu do psychiatry.

brak zdjęcia
Odpowiedz na wiadomość 21.09.2013 14:22, (podgląd)

hydroxyzyna to lek o działaniu usypiającym... ma spać? ale jak się obudzi to problem nadal będzie, więc po co? tu raczej potrzebna jest pomoc niefarmakologiczna.
Idź, nie zaszkodzi, a może pomóc, też mi to wygląda na nerwicę.

Napewno nerwica wiem bo sama miałam przez zle dobrane hormony zapisz sie na te rapie mi pomogła

brak zdjęcia

o matko , dokładnie cała JA zmartwiony kiedyś rodzice chcieli mnie zapisać na terapię (?) ,bo tak jak napisałaś również byłam wybuchowa , nie do opanowania , wszystko mnie drażniło , do teraz łatwo wyprowadzić mnie z równowagi ... ale na mnie taki wpływ miały gry , straciłam 5lat na graniu w counter strike. Odkąd przestałam grać , pracuję , mieszkam obecnie tylko z tatą moja sytuacja się uspokoiła. Do tego najlepszym dla mnie lekarstwem stały się zakupy , wręcz obsesja wydawania pieniędzy na ciuch. Z tym też mama chciała zabrać mnie do psychologa... aa i dodam ,że uspokajałam się jedzeniem , zawsze gdy mnie coś denerwuje siedzę w pokoju, włączam głośno ulubioną muzykę i jem.

brak zdjęcia

justka21 - a jak twoja terapia wygladala?
I orientujecie się może jaki jest koszt takiej wizyty u psychologa? Wiecie, boje się ze pojde ale nie będę umiala się otworzyć przed psychologiem i tak naprawdę nic z tego nie wyjdzie

brak zdjęcia

ja mam teraz dokładnie tak samo :/ kiedyś byłam u psychologa, ale z innymi problemami to prywatnie kosztowało ok. 70 zł. mi jednak nic nie pomogło tłumaczenie tej kobiety, jestem chyba odporna na czyjeś przekonywania, że będzie dobrze, wszystko się ułoży itd... a może źle trafiłam, nie wiem...zmartwiony

brak zdjęcia

jenny3 - wlasnie ja tez raczej jestem odporna na takie przekonywanie, wiec nie wiem czy w moim przypadku by to się udało smutny uśmiech

brak zdjęcia

tzn robiłam badania i wyszlo wszystko w porządku, robiłam tez badania na Ft3 i 4 (cos takiego) i tez wyszlo ok, ale z kolei 4 lata temu w szpitalu powiedziano mi ze mam powiekszona tarczyce i już sama nie wiem

brak zdjęcia

Musicie poszukać w swoim mieście lekarza, który przyjmuje na NFZ. Do psychiatry można się normalnie zapisać, do psychologa potrzeba skierowania. Nie liczyłabym przede wszystkim na leki, bo to pomaga tylko na czas ich brania. A uzależnić można się naprawdę łatwo. Nie wiem jak to wygląda w innych miastach, ale w Krakowie istnieje oddział dzienny szpitala psychiatrycznego. Przez 3 miesiące ma się zajęcia z terapeutami, a mieszka się normalnie w domu. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie, chętnie pomogę.

brak zdjęcia

Hej, ja chodziłam do psychiatry poniewaz leczyłam sie na depresję, a tylko psychiatra może przepisać leki antydepresyjne. Ale ja myslę, że psychiatra to ostateczność, bo jak juz do niego pójdziesz napewno da Ci jakieś leki nawet jesli tak naprawdę ich nie potrzebujesz- bo tacy sa juz lekarze... Także narazie zdecydowanie psycholog- w Twoim wieku nawet poleciłabym psychologa dziecięcego, ponieważ Twoje problemy z nerwowością napewno pojawiły się wczesniej i predzej się z dziecięcym dogadasz.

Ale niestety sama na swoim przykładzie muszę stwierdzic, że jesli chodzi o wszelkie zaburzenia , a nawet choroby psychiczne nikt i nic- nawet leki ci nie pomoże , jesli sama sobie nie pomożeszzmartwiony

Mnie osobiście pomogło to ,że znowu w siebie uwierzyłam, że uwierzyłam w to, że wcale nie jestem gorsza od innych i że w życiu może zdarzyć się bardzo wiele fajnych rzeczy. Ale to bardzo długi proces.

Jesli chcesz możesz do mnie napisać.

×
Czekaj...
na stronie: 20 50 100